Warto prosić świętych o wstawiennictwo!

Niepokalana, ukazując się św. Katarzynie Laboure, mówiła: „Promienie, które widzisz spływające z mych dłoni, są symbolem łask, jakie zlewam na tych, którzy mnie o nie proszą”.
Natomiast św. Teresa od Dzieciątka Jezus obiecała, że po śmierci św. Teresa od Dzieciątka Jezusspuści na ziemię deszcz róż i będzie wstawiać się za każdym, kto się do niej zwróci. Wiele świadectw potwierdziło prawdziwość słów młodej zakonnicy.

Święci w niebie nie tylko wielbią Boga – oglądając Oblicze Pana, ale  łączą ziemię z Królestwem Niebieskim. Pamiętajmy, że wielu błogosławionych i świętych jeszcze za życia, czyniło znaki, mocą Boga jak np.: św. Ojciec Pio, św. Rita, św. Jan Maria Vianney.
Święci wypraszają nam łaski, choć nie zawsze dary, które otrzymujemy za ich wstawiennictwem, nie zawsze nazywamy cudem.

Papież Benedykt XIV określił warunki, które muszą zostać spełnione, żebyśmy mogli mówić o interwencji Boga.
• Choroba musi być na tyle ciężka, że jej wyleczenie jest niezwykle trudne lub niemożliwe.
• Chory nie może przyjmować żadnych lekarstw, a jeśli je przyjmuje to i tak muszą być nieskuteczne.
• Cudem jest natychmiastowe i całkowite uzdrowienie.
• Po uzdrowieniu choroba nie powraca.
• O prawdziwości cudu decyduje komisja złożona z teologów i lekarzy, która sprawdza czy uzdrowienie pochodzi od Pana Boga, czy też od złego ducha ( Mt 24,24).
• Zdarza się, że mamy do czynienia z tzw. mamieniem szatańskim. Przykładem może być np. rzekome objawienie maryjne w Garabandal, w Hiszpanii.

Osoby, które zostały cudownie uzdrowione łączy bezradność lekarzy. Z reguły mówią oni, że tylko cud może pomóc lub radzą przygotować się na najgorsze, czyli na śmierć. Cud następuje zazwyczaj, kiedy wielu ludzi modli się do Boga za pośrednictwem świętego. Im więcej modlitw tym lepiej. Najbliżsi wykorzystują wszystkie możliwe środki: nowenny, różaniec, modlitwy wspólnotowe, msze św., prośby o modlitwy wysyłane do sanktuariów i wiele innych.  Następuje powrót do zdrowia i choroba ustępuje. Szczęśliwy pacjent i bliscy dziękują Bogu za uzdrowienie. Sami lekarze są zaskoczeni cofnięciem choroby. Wiara jest silniejsza od medycyny.

Liczne wota znajdujące się w sanktuariach są podziękowaniem Bogu za cuda, jakich doświadczyli wierni.  Osoby dotknięte łaską uzdrowienia swoje świadectwa składają w specjalnych księgach.
Nie zawsze dochodzi do fizycznego uzdrowienia, ale warto pamiętać, że nasza modlitwa nie idzie w próżnię.

Wszystko oddajmy Bogu „Bądź wola Twoja” i czekajmy co Pan postanowi. Bóg sam znajdzie rozwiązanie, nawet jeśli jest ono sprzeczne z naszym. Z pewnością dokona się pozytywna zmiana. Bóg zło obróci w dobro, ale według własnego planu.
Za pośrednictwem świętych dokonało się i nadal dokonuje wiele cudów. Nie sposób wymienić wszystkich. Dzięki łasce Boga dzieją się rzeczy, których ludzkim rozumem nie jesteśmy w stanie ogarnąć.

Dziękujmy Panu za świętych, którzy wypraszają nam u Niego łaski. Wielbijmy Boga, a nigdy nas nie opuści. Dzięki św. Ojcu  Pio,św.Ojciec PIO niewidoma ośmioletnia Gemma di Giori odzyskała wzrok.
Urodziła się bez źrenic i medycyna była bezsilna. Babcia dziecka napisała list z prośbą o modlitwę o uzdrowienie wnuczki, do tego świętego zakonnika. Następnie zawiozła ją do San Giovanni Rotundo, gdzie Gemma przyjęła Pierwszą Komunię św. z rąk zakonnika. Ojciec Pio uczynił znak krzyża na oczach dziecka. Kiedy wracały do domu, dziewczynka powiedziała: „Babciu, ja widzę cały świat”. Gemma widzi, nie mając źrenic, co potwierdziły badania lekarskie.

Kobiety w stanie błogosławionym modlą się do św. Joanny Berenty Molli. Tak czyniła Elżbieta Comparinii Arcolino, prosząc ją o opiekę nad swym nienarodzonym dzieckiem, rozwijającym się w łonie bez  wód płodowych. Lekarze nie dawali dziecku szans na przeżycie i proponowali aborcję, gdyż ciąża zagrażała zdrowiu matki. Elżbieta nie poddała się zabiegowi. Do błogosławionej Joanny modliła się cała parafia i wszystkie brazylijskie karmelitanki. Dzięki modlitwom  dziecko urodziło się zdrowe w 32 tygodniu ciąży. Matka w kilka dni po porodzie odzyskała zdrowie. Na cześć błogosławionej dziewczynka otrzymała imię Joanna.

Za wstawiennictwem św. Brata Alberta Chmielowskiego niemowlę św.Brat Albertzostało uzdrowione z mocznicy zatruwającej mózg i z sepsy. Ochrzczono go w czasie choroby i nadano mu imię Albert. Rodzice dziecka i siostry albertynki nie ustępowali w modlitwach do zakonnika, o całkowite uzdrowienie malca. Jego stan poprawiał się z każdą godziną. U chłopczyka nie pozostał żaden ślad po chorobie. Uzdrowienie małego Alberta przyczyniło się do kanonizacji świętego zakonnika.

Powtórzmy za Maryją: „Uwielbia dusza moja Pana (…), bo wielkie rzeczy uczynił (…) Wszechmocny, święte jest imię Jego…”.

Czym jest wstawiennictwo świętych?
Wynika ono z obcowania ze świętymi, którzy są blisko nas. Zbawieni, którzy przebywają w niebie, wypraszają nam potrzebne łaski. Dzięki wynoszeniu ich na ołtarze poznajemy ich bliżej. Potrzebujemy przykładów, które pomogą nam przeżyć nasze życie. Święci, którzy już obcują z Bogiem, wspierają nas swoimi modlitwami. Dzięki ich wstawiennictwu otrzymujemy wiele łask od Boga. Pamiętajmy, że w drodze do nieba nie jesteśmy pozostawieni sami sobie. Kierujmy swoje modlitwy do świętych, którzy przebyli już tą trudną drogę ziemską. Prośmy ich opiekę, bo nie musimy zmagać się samotnie z trudnościami na ziemi.
AM

You may also like...

2 comments

  1. Czy ktoś mi odpowie dlaczego kościół katolicki nie czci Mojżesza i Eliasza? Wszak są świętymi! Pismo głosi: „I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem.” Skoro są w niebie to czemu się do nich nikt nie modli i nie odprawia ku nim mszy?

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *