Jak świętowano 101. urodziny Ireny Miazgi z Radomia

Irena Miazga – najstarsza mieszkanka Domu Pomocy Społecznej Weterana Walki i Pracy w Radomiu przy ulicy Wyścigowej 16 obchodziła swoje 101. urodziny. Były serdeczności, kwiaty, listy gratulacyjne i urodzinowy tort.
W uroczystości uczestniczyli zaproszeni goście: wiceprezydent miasta Radomia Jerzy Zawodnik, radna Rady Miejskiej Małgorzata Lasota, proboszcz Parafii Św. Alberta ks. kanonik Marian Ślusarczyk, najbliższa rodzina pensjonariuszki, mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej Weterana Walki i Pracy w Radomiu, dyrekcja i pracownicy DPS.

Licznie w uroczystości uczestniczyła młodzież ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Radomiu im. Jana Długosza przy ulicy Sobieskiego 12, która zorganizowała część artystyczną, z programem pt. “Rzepka”, we współpracy z Fundacją Uśmiech Puchatka: Piotr Piwowarczyk, Jacek Pękała, Wiktoria Chudzik, Dima Kuraskin, Oliwia Kutkowska, Albert Grenda, Julia Motyka, Mateusz Grabowski, Mikołaj Tarnowski, Julia Czarnecka, Maja Lipiec, Miłosz Kunert.

– Młodzież Szkoły Podstawowej nr 3 w Radomiu im. Jana Długosza zawsze chętnie uczestniczy w działaniach charytatywnych i w pracy społecznej – podkreśla Marta Smal, prezes Fundacji Uśmiech Puchatka. – To cieszy, że mamy taką wspaniałą młodzież, chętnie udzielającą się w działalności społecznej. Ludzie w starszym wieku tak bardzo potrzebują kontaktów z młodymi, a dla młodzieży to także ważne przeżycia, wzbogacające duchowo, rozwijające społeczne interakcje, budujące więzi między starszymi, a nowymi pokoleniami.

Solenizantka Irena Miazga jest wdową. Urodziła się na terenie Rosji, w Kursku, gdzie jej ojciec dostał nakaz pracy, jeszcze w czasach przed rewolucją lutową i późniejszą, bolszewicką w Rosji, a pani Irena urodziła się między tymi rewolucjami znaczącymi ten ważny dla Rosji rok 1917. W niedługim czasie, gdy Polska odzyskała niepodległość cała rodzina wróciła do Frampolu koło Lublina, bo pochodzili z tamtych stron. Tam jako dziecko zamieszkiwała w sąsiedztwie kościoła, gdzie jej ojciec był organistą i założycielem chóru, który dotąd istnieje. Od 1947 roku zamieszkiwała w Warszawie, gdzie pracowała zawodowo, udzielała się społecznie pomagając kobietom, działała w Lidze Polskich Kobiet. Do Radomia przeprowadziła się w 2017 roku, gdzie zamieszkuje jej najbliższa rodzina – wnuczka brata, Joanna Cieślińska.

Na pytanie o pojęcie szczęścia w życiu, solenizantka, Irena Miazga podkreśla, że jest osobą szczęśliwą: – To co posiadam obecnie: zdrowie, najbliższą rodzinę tj. wnuczkę brata, a także przyjaciół z DPS, wystarcza mi do bycia szczęśliwą.

Pani Irena Miazga zawsze chętnie uczestniczy w spotkaniach organizowanych w świetlicy Domu – w imprezach okolicznościowych, występach dzieci i młodzieży ze szkół, występach naszych mieszkańców. A wizyty i występy artystyczne najmłodszych gości DPS cieszą panią Irenkę najbardziej, wzrusza się na takich spotkaniach.


ac

You may also like...

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *