15 sierpnia Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Wiara we Wniebowzięcie Matki Bożej jest mocno zakorzeniona w tradycji Kościoła. Choć nie mamy tekstów biblijnych (ani świadectw) chrześcijanie od pierwszych wieków wierzyli, że Maryja została z ciałem i duszą wzięta do nieba. Wyrazem tej wiary było święto, najpierw Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny, a potem wniebowzięcia. Święto to pochodzi z VI wieku i posiada tę samą treść.

Wiara we wniebowzięcie stopniowo rozwijała się i jako dogmat została ogłoszona przez Papieża Piusa XII dopiero w XX w wieku (1 Listopada 1950 roku). Formuła dogmatyczna brzmi w sposób następujący, że Kościół wierzy i nauczyciel współrząd Kościoła ogłasza, jako dogmat wiary katolickiej, że Najświętsza Maria Panna po zakończeniu biegu ziemskiego życia z ciałem i duszą została wzięta do niebieskiej ojczyzny.

Istotne w tej definicji jest to, że dotyczy ona całej osoby Matki Bożej, a więc duszy i ciała. W tej definicji Papież nie wypowiada się o tym, czy Maryja umarła, czy nie umarła. Określa to stwierdzenie: „po zakończeniu ziemskiego biegu życia”, oraz stwierdzenie: „wzięta do niebieskiej chwały”, a więc nie ma tutaj miejscowych określeń nieba, tylko chwała zbawionych, mieszkających w obecności Bożej.

Warto odnieść się do kwestii czy Maryja umarła, czy też nie. Otóż w XIX i XX w. w kościele zachodnim były dwie koncepcje teologiczne. Jedni twierdzili, że Maryja umarła (tak jak Chrystus), następnie została wskrzeszona z martwych i dopiero wtedy wzięta do nieba. A druga koncepcja, że (ponieważ Maryja była niepokalana, a więc nie została skarżona grzechem pierworodnym) stąd też nie umarła.

W 1997 roku św. Jan Paweł II w jednej z katechez opowiedział się za koncepcją śmierci Maryi. Stwierdził, że bardziej prawdopodobne wydaje się, że Maryja przeszła przez próg śmierci. Natomiast istotą dogmatu jest to, że Maryja cieszy się już chwałą nieba, że jest naszą orędowniczką, wstawia się za nami. Ten dogmat wskazuje na godność ludzkiego ciała. Maryja stała się Matką Syna Bożego, świątynią, w której zamieszkał Bóg. Także my, kiedy przyjmujemy Chrystusa w komunii świętej, stajemy się świątyniami Bożymi i również naszym przeznaczeniem jest wniebowzięcie, tak jak Maryi.

Kult Maryi w Polsce sięga początków chrześcijaństwa, samego chrztu. Interesujące jest to, że wiele pierwszych świątyń, które były budowane w X/XI w., miało tytuł Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Wówczas ta prawda dojrzewała.

Kult Maryi widzimy choćby w pierwszym hymnie Polskim: Bogurodzicy, a więc wiara w matkę Syna Bożego. Ten kult przybierał różne formy pobożności ludowej. Bardzo istotnym momentem rozwoju kultu, było ogłoszenie Maryi jako Królowej Polski przez króla Jana Kazimierza. To wydarzenie w 1656 roku zostało poprzedzone objawieniami sługi bożego ojca Juliusza Mancinellego w Neapolu. Maryja powiedziała, że chce być czczona jako Królowa Polski. Na pamiątkę objawień Jezuity z Neapolu na kościele Mariackim w Krakowie umieszczona została korona.

W całej naszej historii doświadczaliśmy opieki Matki Bożej. Można wymienić chociażby potop szwedzki, cudowną obronę Jasnej góry, czas zaborów gdzie kult Maryjny łączył naród, czy cud nad Wisłą, a więc odparcie agresji bolszewickiej.

Ponieważ Cud nad Wisłą miał miejsce w święto Matki Bożej był to wyraźnym znakiem Bożej interwencji i odpowiedzi na modlitwy Polaków. Myślę, że tej opieki wielokrotnie doświadczaliśmy i doświadczamy. Pragnę podkreślić, że kult Matki Bożej Wniebowziętej sięga w Polsce zarania chrześcijaństwa, a rozwinął się jeszcze bardziej po ogłoszeniu dogmatu przez papieża Piusa XII w roku 1950 – O. dr hab. Grzegorz Bartosik OFM (prof. UKSW)
źródło: radiomaryja.pl

You may also like...

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *