Jaką moc ma Najświętszy Sakrament?

Jedynie miłość Jezusa przezwycięża zło zarówno w człowieku, jak i na całym świecie.  Przyjmując godnie Jezusa w Komunii św., adorując Go obecnego w Najświętszym Sakramencie, czerpiemy miłość Bożą z samego jej źródła.
Jezus Chrystus obecny w Najświętszym Sakramencie promieniuje na nas miłością, która leczy wszystkie rany serca, przezwycięża każde zło i wyzwala z wszelkich zniewoleń. Miłość Jezusa jest najskuteczniejszym lekarstwem. Aby ją przyjmować, konieczna jest wiara w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii.

Przyjmując godnie Jezusa w Komunii św. i adorując Go w Najświętszym Sakramencie, czerpiemy z samego źródła miłości i poddajemy się Jezusowej kuracji, która prowadzi do całkowitego uzdrowienia.

Aby poddać się temu leczeniu, trzeba najpierw przyjść do Jezusa i w sakramencie pokuty wyznać Mu wszystkie grzechy, a następnie codziennie uczestniczyć w Eucharystii i przez godzinę trwać w Jego obecności przed Najświętszym Sakramentem.

Każdy, kto nie zniechęci się i wytrwa, doświadczy wielkiej duchowej przemiany oraz uzdrowienia ze wszystkich uzależnień i zniewoleń, takich jak pornografia, alkoholizm, narkomania, hazard itp.

Moc adoracji eucharystycznej
W Ogrodzie Oliwnym, tuż przed swoją męką, Pan Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną?” (Mt 26,40).

Tymi słowami Pan Jezus zaprasza każdego z nas, abyśmy przez godzinę trwali w Jego obecności przed Najświętszym Sakramentem.

Święty Jan Paweł II powiedział, że „całe zło świata może być pokonane poprzez ogromną moc adoracji eucharystycznej”.

Trwając na adoracji, bezgranicznie ufając i zawierzając Jezusowi całych siebie, ze wszystkimi słabościami i skłonnościami do grzechów, pozwalamy Mu, aby nas duchowo przemieniał, umacniał naszą wiarę, wyzwalał nas ze wszelkich zniewoleń, oczyszczał i leczył z wszystkich chorób duszy i ciała.

W encyklice o Eucharystii św. Jan Paweł II w ten sposób zachęca nas do codziennej adoracji:

„Pięknie jest zatrzymać się z Nim i jak umiłowany Uczeń oprzeć głowę na Jego piersi (por. J 13,25), poczuć dotknięcie nieskończoną miłością Jego Serca. Jeżeli chrześcijaństwo ma się wyróżniać w naszych czasach przede wszystkim »sztuką modlitwy«, jak nie odczuwać odnowionej potrzeby dłuższego zatrzymania się przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie na duchowej rozmowie, na cichej adoracji w postawie pełnej miłości? […] Eucharystia jest nieocenionym skarbem: nie tylko jej sprawowanie, lecz także jej adoracja poza Mszą św. pozwala zaczerpnąć z samego źródła łaski” (EE 25).

Trwać u stóp Jezusa
Gdy św. Matka Teresa z Kalkuty rozpoczynała swoją posługę najbiedniejszym z biednych, uświadomiła sobie, że bez codziennej adoracji eucharystycznej nie będzie w stanie dobrze wypełniać swojej misji. Pisała, że w adoracji Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie „spoczywa cała nasza siła i radość”.

Od kiedy misjonarki miłości wprowadziły codzienną godzinną adorację Najświętszego Sakramentu, znacząco wzrosła liczba powołań. Święta Matka Teresa pisała:

„Poprzez naszą wspólną adorację podwoiła się liczba powołań. W 1963 r. adorowałyśmy wspólnie przez jedną godzinę raz w tygodniu, ale dopiero w 1973 r., kiedy rozpoczęłyśmy codzienną adorację, nasza wspólnota zaczęła się powiększać i kwitnąć. […]

Postaramy się szerzyć miłość i prawdziwą pobożność względem Najświętszego Sakramentu w dzielnicach ubogich jako akt dziękczynienia za nasze zgromadzenie”.

W zakonie misjonarek miłości założonym przez św. Matkę Teresę codziennie przez jedną godzinę ma miejsce adoracja Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Dzięki temu Jezus uzdalnia siostry do ofiarnej posługi najbiedniejszym z biednych.

Podczas adoracji eucharystycznej Jezus przemienia ludzkie serca oraz leczy wszystkie bolączki i choroby współczesnego świata. Tak św. Matka Teresa pisała do swoich sióstr i współpracowników:

„Czas, który spędzacie z Jezusem ukrytym w Najświętszym Sakramencie, jest najlepiej wykorzystanym czasem, jaki możecie mieć na ziemi. Każda chwila spędzona z Jezusem pogłębi waszą więź z Nim, uczyni waszą nieśmiertelną duszę piękniejszą i pełniejszą chwały w niebie, a także przyczyni się do sprowadzenia pokoju wiecznego na ziemię”.

Na pytanie, co trzeba robić, aby uratować świat przed katastrofą, św. Matka Teresa odpowiedziała:

„Konieczna jest modlitwa. Trzeba, by każda parafia trwała u stóp Jezusa w Najświętszym Sakramencie i Go adorowała. […]

Powinniśmy mocno podkreślić, jak bardzo jest ważna wieczysta adoracja z wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Jezus uczynił się Chlebem życia, by nam to życie dawać. Jest tu dzień i noc. Jeśli naprawdę chcecie wzrastać w miłości, powróćcie do Eucharystii, powróćcie do adoracji eucharystycznej.

Trzeba nam tkać życie wokół Eucharystii, utkwić wzrok w Nim, który jest Światłem. Umieśćcie wasze serca blisko Jego Boskiego Serca, proście Go o łaskę poznania Go, miłość do kochania Go, odwagę, by Mu służyć. Szukajcie Go.

Poprzez Maryję, Przyczynę naszej radości, odkryjecie, że nigdzie na świecie nie jesteście lepiej przyjęci, nigdzie nie jesteście bardziej kochani, jak tylko przez Jezusa żyjącego i prawdziwie obecnego w Przenajświętszym Sakramencie… On naprawdę tu jest we własnej Osobie i czeka na was”.

Przyjmujmy Pana Jezusa w Komunii Świętej z godnością, na kolanach i do ust, nie w ręce!
źródło: milujciesie.org.pl