Jak publikować zdjęcia i dzielić się wrażeniami z festiwalu?

Na co uważać w sieci?

Na festiwal muzyczny fani czekają cały rok. Później chcą, żeby wszyscy się dowiedzieli, że są na świetnej imprezie i dobrze się bawią. Nie ma w tym nic złego, ale nie należy robić nic pochopnie, spontanicznie.
Róbmy to z głową.
Smartfon stał się naszym nieodłącznym towarzyszem na co dzień, na festiwalu towarzyszy uczestnikom. Relacjami z pola namiotowego, spod sceny, selfie ze znajomymi fani imprezy niemal zalewają media społecznościowe. To świetny pomysł, bo osoby, które nie dotarły na festiwal, mogą poczuć atmosferę. Nie zawsze jednak uczestnicy festiwali działają w sieci z rozmysłem.

Oto kilka dobrych rad, które pozwolą bezpiecznie dzielić się wrażeniami.
publikowanie w sieci zdjęć biletów na koncertto zły pomysł. Widoczny kod kreskowy może zostać wykorzystany do stworzenia pirackiej kopii wejściówek. Publikowanie zdjęć dokumentów, np. legitymacji, dowodu osobistego czy karty debetowej to jeszcze gorszy pomysł. Ktoś może wykorzystać widoczne tam dane i np. zrobić zakupy… na Twój koszt.

– przed festiwalem zrób kopię danych ze smartfona – w razie kradzieży, zgubienia lub zniszczenia urządzenia, nie stracisz wszystkiego, co w nim trzymasz.

-na festiwalu – nie zostawiaj telefonu w widocznych i łatwo dostępnych miejscach. Nie miej też zaufania do łatwo dostępnych sieci wi-fi.

Otwarte sieci publiczne traktujmy jako niezaufane. Nigdy nie możemy mieć 100% pewności, kto taką sieć udostępnia, ani kto z niej w danej chwili korzysta. Zdarza się, że internetowi przestępcy podszywają się pod dostawcę, chcąc wyłudzić wrażliwe dane.

– korzystaj tylko z zabezpieczonych hasłem sieci bezprzewodowych – korzystając z niezabezpieczonej sieci, bo do innej nie masz dostępu, nie loguj się do banku, nie rób przelewów, nie korzystaj z serwisów, które wymagają podania wrażliwych danych – tłumaczy Marta Witkowska z Akademii NASK.

Znajomi znajomych
Nowe wakacyjne znajomości – to jedne z najciekawszych wspomnień. Pamiętaj jednak – nowo poznana osoba to nie jest Twój dobry znajomy, także w mediach społecznościowych.

Nie udostępniajmy swoich haseł – do np. profili w mediach społecznościowych, ale chrońmy nasze dane, zarówno w sieci jak i realnym życiu. Nie podawajmy zbyt wielu szczegółów o sobie. Nawet pozornie nieistotne informacje, złożone w całość, wiele o nas mówią i mogą być wykorzystane przeciwko nam – mówi Anna Borkowska z Akademii NASK.

Najważniejsze! – jeśli na festiwalu zamierzamy się spotkać z osobą poznaną w sieci, powiedzmy o tym komuś do kogo mamy zaufanie. Dobrym pomysłem jest zabranie na spotkanie koleżanki lub kolegi.

Znajomi – ustalcie z przyjaciółmi zasady publikowania Waszych zdjęć w sieci. Zanim cokolwiek wrzucicie, pytajcie się nawzajem o zgodę. Inne rozwiązanie – korzystaj z ustawień prywatności, które umożliwiają blokowanie wstawianych przez innych zdjęć, na których jesteś, zanim staną się widoczne na Twoim profilu. Nie zgadzaj się na publikowanie zdjęć, które są dla Ciebie przykre, przedstawiają Cię w niekorzystnym świetle (i nie chodzi tu tylko o odpowiedni filtr ;-)) lub po prostu Ci się nie podobają. Nie wahaj się prosić autora fotografii lub filmu o usunięcia takiego materiału.

Nie tylko selfie
Myśl nie tylko o sobie, ale i o innych. Zanim wrzucisz do sieci zdjęcie lub film, zastanów się, czy za rok również chciałbyś je zobaczyć lub czy chciałbyś, aby zobaczyli je Twoi rodzice lub… pracodawca – radzi Marta Witkowska z Akademii NASK. – Szanujmy prywatność innych. Pomyślmy, czy zdjęcia które chcemy wrzucić, bo wydają nam się zabawne, nie są raniące lub upokarzające dla innych – dodaje ekspertka.

Z rozwagą upubliczniaj swoje zdjęcia. Przerobienia, udostępnienie jako mem, pokazanie w ośmieszającym kontekście – to tylko kilka przykładów tego, co może się z nimi stać.
źródło: newsrm.tv

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *