Święto Miłosierdzia Bożego i obietnice Jezusa

Miłosierdzie Boże jest nieskończone, niewyczerpane. Prośmy o nie szczególnie w najbliższą niedzielę. Zawierzmy wszystkie nasze sprawy oraz Polski i Świata Jezusowi Miłosiernemu, który może wszystko. Bóg nie zna słowa – niemożliwe.
Pan Jezus objawił św. Faustynie Kowalskiej prawdę o swoim nieskończonym miłosierdziu. Korzystajmy z tej łaski i prośmy Pana Jezusa o pomoc.

Św. Faustyna miała tylko jedno pragnienie: aby wszyscy poznali je i z dziecięcą ufnością zawierzyli siebie Bożemu Miłosierdziu.  Pan Jezus powiedział s. Faustynie:
Pragnę, aby było Święto Miłosierdzia. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy; ta niedziela ma być Świętem Miłosierdzia (Dzienniczek, 49).

Choć jest to nowe święto w Kościele, to jednak od wieków znajdowało się ono ukryte w liturgii tej pierwszej Niedzieli Wielkanocnej, która prowadzi do spotkania z Jezusem zmartwychwstałym w Wieczerniku.

„Jest to ten sam Chrystus, którego wielokrotnie widziała s. Faustyna”

– jak mówił Ojciec Święty Jan Paweł II podczas uroczystości kanonizacyjnych.

Jest to zarazem ta sama Postać, którą przedstawia obraz z podpisem: „Jezu, ufam Tobie”. Zarówno więc święto Miłosierdzia, jak i obraz wprowadzają nas w jedną i tę samą tajemnicę zbawienia ludzkości przez Krzyż i Zmartwychwstanie.

Chrystus po to umarł i zmartwychwstał, abyśmy i my – umarłszy dla grzechu – zmartwychwstali w Nim do nowego i nieśmiertelnego życia. Święto Miłosierdzia Bożego stwarza nadzwyczajną okazję do dokonania się w nas duchowego zmartwychwstania, które jest najważniejszym procesem, jaki w nas ma się dokonać w ciągu ziemskiego życia.

W tym dniu – jak powiedział Jezus – otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego; wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do Źródła miłosierdzia mojego.

Poprzez swe gorące i usilne zaproszenie do czerpania łask Jezus usiłuje pokonać wszelkiego rodzaju ludzkie opory, a zwłaszcza niedowierzanie w nieskończoną hojność Boskiego miłosierdzia:

Niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jak szkarłat. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. Dusze giną mimo mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest święto miłosierdzia mojego. Jeżeli nie uwielbią miłosierdzia mojego, zginą na wieki.

Łaską szczególną, przyobiecaną przez Miłosiernego Chrystusa, jest nie tylko darowanie popełnionych grzechów, lecz także wymazanie ich nieszczęsnych konsekwencji:

„Kto w tym dniu przystąpi do źródła życia (spowiedzi i komunii św.), ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar” – zapewnia Jezus.

Skorzystanie z tak wielkich przywilejów nie ma w sobie nic z „kupowania sobie” zbawienia wiecznego. Jak zawsze, tak i przy okazji tego święta Jezus domaga się ufności w Jego niezmierzoną dobroć:

Nie znajdzie żadna dusza usprawiedliwienia, dopóki nie zwróci się z ufnością do miłosierdzia mojego, i dlatego pierwsza niedziela po Wielkanocy ma być świętem Miłosierdzia, a kapłani mają w tym dniu mówić duszom o tym wielkim i niezgłębionym miłosierdziu moim.

Jezus nauczył s. Faustynę specjalnej modlitwy i polecił jej odmawiać ją przez dziewięć dni, poprzedzających święto Miłosierdzia. Odprawienie tej nowenny, składającej się z próśb w intencji rozmaitych stanów i grup społecznych, jest aktem miłosierdzia chrześcijańskiego.

Zachęcamy wszystkich do włączenia się w tę modlitwę oraz do przeżycia święta Miłosierdzia Bożego w postawie ufności, która wyraża się w szczerej spowiedzi i w Komunii św. wielkanocnej.
źródło: milujciesie.org.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *