Nie radzisz sobie z depresją i nałogiem? Przyjdź do Jezusa!

Wtedy, kiedy ludzie odchodzą od wartości chrześcijańskich i Dekalogu i przestają się modlić, przystępować do sakramentów pokuty i Eucharystii, wówczas wzrasta w nich wiara w różnego rodzaju przesądy, zabobony, praktyki okultystyczne, magię, wróżbiarstwo czy spirytyzm.

Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości:
„Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła” (1 J 3,8).

Śmiercionośny bakcyl zła
Egzorcyści twierdzą, że cierpienia te są często ukrywane, ponieważ dotknięte przez nie osoby boją się o tym mówić, aby nie uznano ich za chorych psychicznie.

Wielu nie zdaje sobie sprawy z tego, że trwając w grzechach śmiertelnych, dobrowolnie wystawiają się na działanie demonicznych mocy. Szczególnie dokonuje się to przez grzechy, o których mówił Pan Jezus mistyczce Rozalii Celakównie:

„Popatrz, dziecko, jaką straszną zniewagę i ból zadają Mi grzechy nieczyste, morderstwa (dzieci) i straszna nienawiść. Już dalej nie mogę znieść tej obrazy i zniewag, jakie Mi zadają grzechy nieczyste.

Jeżeli Polska nie odrodzi się duchowo, nie porzuci swych grzechów, to zginie. Jedynie całkowite odrodzenie duchowe i oddanie się pod panowanie mego Serca może uratować od całkowitej zagłady nie tylko Polskę, ale i inne narody”.

Ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, że dobrowolnie poddają się pod panowanie szatana, kiedy pogrążają się w grzechach nieczystości (przez cudzołóstwo, pornografię, praktykowanie homoseksualizmu itp.), a także gdy popełniają grzechy związane z okultyzmem (korzystanie z usług magów, wróżbitów, uzdrowicieli itp.), alkoholizmem, narkomanią, z brakiem przebaczenia oraz z nienawiścią do innych ludzi.

W ten sposób rozpoczyna się wielka życiowa tragedia tych osób, ponieważ wkraczają one na drogę, która prowadzi do piekła. Takie życie naznaczone jest strasznym zniewoleniem i cierpieniem, których główną przyczyną są demony.

Pan Jezus mówił A. Lenczewskiej, że

„niebo lub piekło każdy człowiek nosi w swoim sercu: Niebo, gdy dusza jego zatopiona jest we Mnie, piekło, gdy porzuca Mnie i żyje według reguł narzuconych przez świat. Niebem Ja jestem, a piekłem wszystko, co jest poza Mną” (Słowo pouczenia, 34).

Satanistyczne zło charakteryzuje się awersją i nienawiścią do prawdy i dobra. Dlatego szatan wzbudza w zniewolonych przez niego ludziach poczucie pretensji, żalu i buntu przeciwko Bogu. Zły zasiewa również niechęć do modlitwy i sakramentów pokuty i Eucharystii oraz awersję do Bożych przykazań, do Ewangelii i Kościoła.

Nieustanna promocja seksualnego wyuzdania, pornografii, homoseksualizmu, antykoncepcji, rozwodów, aborcji i eutanazji w lewicowych środkach masowego przekazu sprawiła, że znaczny procent Europejczyków został zdechrystianizowany i zainfekowany szatańskim bakcylem zła.

W tej bezpardonowej walce z Kościołem katolickim szatan posługuje się anty-Kościołem, czyli masonerią. Już błogosławiony papież Pius IX demaskował szatańską strategię zniszczenia Kościoła katolickiego, którą pragnęła zastosować masoneria poprzez demoralizację oraz demontaż chrześcijańskiego rozumienia małżeństwa i rodziny.

Błogosławiony papież pisał:

„Ponieważ pośród wielu machinacji i sposobów, poprzez które nieprzyjaciele chrześcijaństwa śmią atakować Kościół Boży i usiłują Go nadaremnie wyniszczyć, należy bez wątpienia wymienić to zdegenerowane stowarzyszenie osób, zwane »masonerią«, które początkowo ukrywało się w mrokach, a obecnie wychodzi na jaw w celu obrócenia w ruinę religię i wspólnotę ludzkości”.

I tak na przykład masoneria francuska tak określiła w 1919 r. swoje najważniejsze działania:

„Nasz ostateczny cel jest ten sam co Woltera i Rewolucji Francuskiej: unicestwienie na zawsze katolicyzmu, a nawet wszelkiej idei chrześcijańskiej”.

W masońskim Manifeście humanistycznym z 1973 r. czytamy:

„Żaden Bóg nas nie zbawi, my sami musimy się zbawić. W najlepszym przypadku religia może pobudzić jednostkę do oddania się wysokim ideałom etycznym. Lecz obietnice zbawienia wiecznego lub bojaźń przed potępieniem są zarówno złudne, jak i szkodliwe. […]

W dziedzinie seksualności uważamy, że postawa nietolerancji niesłusznie tłumi zachowanie się jednostki. Należy uznać prawo do kontroli narodzin, do aborcji i rozwodów […]. Wszyscy powinni mieć prawo do wyboru orientacji seksualnej i wieść życie tak, jak im się to podoba […].

Ateizm, amoralność, światowość są więc dzisiaj, jak i wczoraj, prawdziwymi ideałami przewrotu; aby zatriumfował światowy rząd uniwersalnego socjalizmu – co jest celem wszystkich rewolucjonistów – należy obalić Boga, obalić rodzinę, obalić ojczyznę”.

O istnieniu szatana
Kiedy fala demoralizacji zalewa świat, trzeba z całą mocą przypominać o realnym istnieniu szatana i o tym, że Jezus Chrystus definitywnie go zwyciężył i że On wyzwala każdego człowieka ze strasznej niewoli Złego. Każdy, kto uwierzy w Chrystusa, ochrzci się i przyjmie Jezusa za swojego jedynego Pana i Zbawiciela,

„będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16,16).

Powinniśmy zawsze pamiętać o istnieniu przerażającej rzeczywistości złych duchów, które kierując się nienawiścią, podstępnie kuszą, nazywając zło dobrem, a kłamstwo prawdą. W ten sposób pragną one doprowadzić nas wszystkich do odstępstwa od Boga i do zguby wiecznej. Dlatego Pismo Święte budzi nas z duchowego letargu i wzywa:

„Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!” (1 P 5,8-9).

Pan Jezus poprzez Pismo Święte 
i nauczanie Kościoła uświadamia nam, że toczymy dramatyczną walkę

„przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” (Ef 6,12);

„W ciągu bowiem całej historii ludzkiej toczy się ciężka walka przeciw mocom ciemności; walka ta, zaczęta ongiś u początku świata, trwać będzie do ostatniego dnia” (Gaudium et spes, 37).

Dopóki żyjemy na ziemi, jesteśmy w samym centrum dramatycznego zmagania się dobra ze złem. Jeżeli jesteśmy w stanie łaski uświęcającej, a więc zjednoczeni z Jezusem, to wtedy szatan nie ma nad nami żadnej władzy, gdyż mamy udział w ostatecznym zwycięstwie Chrystusa nad siłami zła. Jeżeli natomiast żyjemy w stanie grzechu śmiertelnego, to wówczas dobrowolnie oddajemy się pod panowanie szatana. Pan Jezus mówi tak:

„Grzech śmiertelny zabija Mnie w sanktuarium duszy człowieka, który zgrzeszył. Jeśli trwa w grzechu, jestem w jego duszy martwy i jego dusza jest martwa. Jest to taki stan, jaki był po Mojej śmierci na krzyżu, bo istotnie krzyżując Mnie w sobie, krzyżuje swoją duszę. Ale dokąd jest na świecie, ma możliwość zmartwychwstania duszy przez pojednanie ze Mną. Gdy Mnie zapragnie, wówczas zmartwychwstanę w jego duszy i ocalę go dla życia wiecznego” (Słowo pouczenia, 160).

Z tego wynika prosty wniosek, że po popełnieniu grzechu śmiertelnego powinniśmy natychmiast iść do Jezusa, który w sakramencie pokuty przebacza wszystkie grzechy i wyzwala nas z niewoli szatana.

Regularna spowiedź, Eucharystia, codzienna wytrwała modlitwa różańcowa, lektura Pisma Świętego – to bardzo konkretne sposoby trwania przy Chrystusie i bycia mocnym „siłą Jego potęgi”.

Zapominanie o tej prawdzie staje się początkiem przegranej. Dlatego tak bardzo aktualne jest wezwanie:

„Bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła” (Ef 6,10-11).

Pochodzenie złych duchów
Z Biblii i nauki Kościoła dowiadujemy się, że „diabeł (czyli szatan) i inne złe duchy zostały stworzone przez Boga jako dobre z natury, ale same siebie uczyniły złymi” (Sobór Laterański IV, DS. 800).

W okresie wolnego wyboru (analogicznego do naszego ziemskiego życia w „ciemnościach” wiary) część aniołów tak zafascynowała się własną doskonałością, że pokochała siebie miłością posuniętą aż do nienawiści Boga.

Do tego dołączył się ich radykalny sprzeciw wobec Bożych planów stworzenia człowieka na obraz i podobieństwo Boże. W ten sposób część aniołów stała się nienawidzącymi Boga egoistami. Poprzez grzech absolutnej pychy szatan stał się

„jakby kosmicznym kłamcą i ojcem kłamstwa (J 8,44): sam żyje w radykalnej negacji Boga i zarazem to własne, tragiczne kłamstwo o Dobru, jakim jest Bóg, usiłuje narzucić ludziom” (św. Jan Paweł II, 13 sierpnia 1986 r.).

Tak więc od momentu grzechu upadłych aniołów szatan i inne złe duchy całą swoją istotą nienawidzą Boga. Pragną swój bunt i nienawiść przerzucić na człowieka i doprowadzić go do absolutnego egoizmu, czyli do wieczności piekła.

Powinniśmy pamiętać, że cały ogrom zła obecny w świecie nie jest

„jedynie konsekwencją grzechu pierworodnego, lecz także skutkiem nękających i ukrytych działań szatana, który zastawia pułapkę na równowagę moralną człowieka”.

W swoim działaniu szatan jawi się jako

„podstępny zwodziciel, wślizgujący się do naszego postępowania po to, by wprowadzić doń różne dewiacje, zarówno szkodliwe, jak i pozornie zbieżne z naszymi instynktownymi aspiracjami” (św. Jan Paweł II, 24 maja 1987 r.).

Błogosławiony papież Paweł VI przypomniał, że prawda o istnieniu złych duchów stanowi bardzo ważną część nauki katolickiej. Podkreślił także, że jedną z

„najważniejszych potrzeb Kościoła jest obrona przed tym złem, które nazywamy Demonem”.

Jest to „żywy, zdeprawowany i deprawujący duchowy byt, który jest straszną, tajemniczą i budzącą lęk rzeczywistością […]. Diabeł jest nieprzyjacielem numer jeden, niedoścignionym kusicielem.

Wiemy zatem, że ten byt ciemny i przerażający istnieje naprawdę, że ze zdradzieckim podstępem ciągle działa. Ukrywając swoje wrogie istnienie, jest głównym siewcą błędów i nieszczęść w ludzkiej historii. Przypomina nam o tym ewangeliczna przypowieść o dobrym ziarnie i kąkolu (Mt 13, 28). […]

Jest on podstępnym niszczycielem harmonii moralnej człowieka, istotą przewrotną, ukrytym uwodzicielem, który umie do nas przeniknąć poprzez zmysły, wyobraźnię, pożądliwość, złudne myślenie czy nieuporządkowane kontakty społeczne, wpływa na nasze działanie, starając się doprowadzić do odstępstwa” (św. Paweł VI, 15 listopada 1972 r.).

„Nie trzeba się lękać – stwierdza św. Jan Paweł II – nazywać po imieniu pierwszego sprawcę zła: Złego. Taktyka, jaką stosował i stosuje, polega na tym, aby się nie ujawniać” (31 marca 1985 r.).

„Działalność szatana w stosunku do ludzi objawia się przede wszystkim w kuszeniu do zła. Zły duch usiłuje wpłynąć na człowieka, na jego wyobraźnię oraz wyższe władze jego duszy, by odwrócić je od prawa Bożego. Szczytowym przejawem tego działania jest kuszenie samego Chrystusa (por. Łk 4,3-13). W pewnych wypadkach działalność złego ducha może posunąć się do owładnięcia ciałem człowieka; wtedy mówimy o opętaniu (por. Mk 5,2-9).

Wstrząsające słowa św. Jana Apostoła: »cały świat leży w mocy Złego« (1 J 5,19), wskazują na obecność szatana w historii ludzkości, która potęguje się, w miarę jak człowiek i społeczeństwa odsuwają się od Boga. Wówczas też wpływ złego ducha może się pełniej i skuteczniej zakonspirować, co z pewnością odpowiada jego interesom. Najskuteczniej może działać wówczas, gdy udaje mu się skłonić człowieka, by zaprzeczał jego istnieniu w imię racjonalizmu lub jakiegokolwiek innego prądu myślowego, który nie chce wiedzieć o jego działaniu w świecie” (13 sierpnia 1986 r.).

Jedyny Zwycięzca
Jedynym ostatecznym Zwycięzcą szatana jest Jezus Chrystus, który w swojej śmierci i zmartwychwstaniu definitywnie „zniszczył dzieła diabła” (1 J 3,8), a w swoim Kościele daje każdemu człowiekowi udział w tym zwycięstwie. Kościół to Chrystus i my wszyscy, grzesznicy, którzy mamy stać się świętymi.

Kościół jako ciało Chrystusa jest jedynym miejscem na świecie, w którym wszyscy, nawet najwięksi grzesznicy, znajdują schronienie i obronę. Kościół katolicki jest jakby szpitalem całej ludzkości, w którym Jezus mocą Ducha Świętego nieustannie uwalnia ludzi z niewoli grzechów i szatana, leczy wszystkie duchowe rany i sprawia, że najwięksi grzesznicy stają się świętymi, gdy przyjmują Jego nieskończone miłosierdzie.

Tylko Jezus może uwolnić człowieka z szatańskiej niewoli grzechu i śmierci. Tylko w Chrystusowym Kościele możemy odzyskać radość oraz wolność dzieci Bożych, gdyż tylko w katolickim Kościele nieustannie w sakramentach pokuty i Eucharystii udzielany jest Duch Święty.

Jezus Chrystus żyjący i działający w swoim Kościele zaprasza wszystkich na spotkanie z Nim w codziennej modlitwie oraz w sakramentach pokuty i Eucharystii. Jeżeli będziemy Go przyjmować w wierze i miłości, wtedy złe moce nic nie będą nam mogły złego uczynić.

„Wtedy szydzić mogę z wszystkich diabłów – pisze św. Teresa od Jezusa – nie ja będę się ich bała, ale oni mnie. Czy wiecie, kiedy czarci napawają nas strachem? Wówczas gdy sami sobie dajemy powód do strachu naszym przywiązaniem do czci, do rozkoszy, do bogactw tego świata” (Życie św. Teresy od Jezusa, rozdz. 25).

Tylko w ścisłym zjednoczeniu z Chrystusem, do którego najpewniej prowadzi nas Maryja, będziemy mieli wszechmoc Jego miłości, czyli Ducha Świętego, i będziemy mogli skutecznie przeciwstawiać się atakom sił zła. Naszą jedyną mocą jest Zbawiciel, który zapewnia wierzących w Niego:

„Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi” (Łk 10,19);

„Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16,17-18).
źródło: milujciesie.org.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *